środa, 19 Gru 2018

Logowanie



Wycieczka do Berlina PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aneta Szmelter-Ubramek   
poniedziałek, 28 maja 2018 18:25

Dnia 14 maja 2018 r. 34 uczniów naszej szkoły wyruszyło na pięciodniową wycieczkę: Łeba – Szczecin – wyspa Wolin – Berlin. Pierwszego dnia dotarliśmy do Słowińskiego Parku Narodowego, w którym spędziliśmy ponad 3 godziny. Uczestniczyliśmy w zajęciach z przewodnikiem w filii Muzeum Przyrodniczego w Rąbce oraz w zajęciach na zapleczu edukacyjnym „Piasek i wiatr”. Dowiedzieliśmy się jak powstają wydmy, jakie są ich rodzaje, jak powstało jezioro Łebsko oraz jak wygląda życie fauny i flory na wydmach. Następnie udaliśmy się na wydmę Łącką, skąd podziwialiśmy piękne widoki z jednej strony na Bałtyk, a z drugiej na przybrzeżne Jezioro Łebsko. Wizyta w Słowińskim Parku Narodowym była wyczerpująca (dla niektórychUśmiech), więc udaliśmy się do Szkolnego Ośrodka Wypoczynkowego Łebskiego Towarzystwa Oświatowego, gdzie czekał na nas obiad. Rozlokowaliśmy się w pokojach, odpoczęliśmy i wyruszyliśmy na spacer po przepięknej Łebie. Wieczorem rozpaliliśmy grilla i upiekliśmy pyszne kiełbaski.

 

 

Drugiego dnia po śniadaniu czekała nas długa droga do Szczecina. O 1600 zwiedziliśmy Schron S-1. Wybraliśmy trasę „Druga wojna światowa”. Dowiedzieliśmy się jak ludność niemiecka radziła sobie podczas bombardowania w czasie wojny. Następnie udaliśmy się do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego „CUMA” i rozlokowaliśmy w pokojach. Po obiadokolacji odwiedziliśmy centrum handlowe „Galaxy”.

 

 

Trzeciego dnia udaliśmy się do Świnoujścia. Odwiedziliśmy Fort Gerharda, gdzie przeszliśmy animowane szkolenie na pruskich kadetów. Było trochę strachu, ale śmiechu jeszcze więcej…  Wyszkoleni udaliśmy się na najwyższą latarnię w Polsce. Mieliśmy do pokonania 308 schodów, ale było warto. Z tarasu latarni roztaczał się piękny widok na port w Świnoujściu. Po zejściu z latarni, z troszkę trzęsącymi się nogami, pojechaliśmy do Wolińskiego Parku Narodowego. Tam weszliśmy na najwyższy klif w Polsce – Górę Gosań – jeden z czterech punktów widokowych parku. Następnie pojechaliśmy do Międzyzdrojów. W planach mieliśmy spacer Aleją Gwiazd, ale ku naszemu zdziwieniu, alei nie było… Okazało się, że została zdemontowana na czas przebudowy terenu, na której się znajdowała. Po skończeniu prac budowlanych zostanie ułożona ponownie… Poszliśmy więc na molo, kupiliśmy wiele pamiątek, zjedliśmy lody i wróciliśmy do Wolińskiego Parku Narodowego, aby podziwiać widoki na wsteczną deltę Świny ze Wzgórza Zielonka oraz przepiękne Jezioro Turkusowe, które jest pozostałością po dawnej kopalni wapieni. To już były ostatnie atrakcje tego dnia – wróciliśmy na obiadokolację i nocleg do Szczecina.

 

 

Czwartego dnia musieliśmy wstać bardzo wcześnie, ponieważ czekała nas podróż do Berlina - stolicy naszego zachodniego sąsiada – Niemiec. Zaczęliśmy od spaceru po centrum miasta. Byliśmy na Wyspie Muzeów (wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO) oraz na placu, na którym hitlerowcy spalili 25 tys. książek niezgodnych z ich ideologią. Przechodziliśmy m.in. obok Katedry Berlińskiej, Ambasady Rosyjskiej, pomnika pomordowanych Żydów w czasach faszystowskich. Byliśmy w Kolorowym Świecie Czekolady Ritter Sport oraz pod Bramą Brandenburską, gdzie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Następnie udaliśmy się do siedziby parlamentu niemieckiego - do Reichstagu. Po dokładnej kontroli osobistej weszliśmy na kopułę widokową. Kolejnym punktem wycieczki było Muzeum Historii Naturalnej, gdzie podziwialiśmy największy znaleziony szkielet dinozaura, kolekcje motyli, wypchanych zwierząt, minerałów, skamieniałości, meteorytów i wiele innych ciekawych eksponatów. Ostatnią atrakcją naszej podróży po Berlinie było Muzeum Techniki, gdzie ujrzeliśmy ogromną kolekcję samolotów, statków, pociągów, rowerów oraz różnego typu urządzeń i maszyn. Do Szczecina wróciliśmy przed godziną 2000.

 

 

Piątego dnia rano spakowaliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Zajechaliśmy do miejscowości Trzęsacz, gdzie na klifie znajduje się ostatnia ściana kościoła, który został wybudowany na przełomie XIV i XV w. ok. 2 km od brzegu morskiego. Byliśmy z wizytą w Multimedialnym Muzeum 15 Południka, gdzie dowiedzieliśmy się, jak postępowały procesy abrazyjne, które doprowadziły do cofnięcia się brzegu Bałtyku. W Trzęsaczu kupiliśmy mnóstwo pięknych pamiątek znad morza i  wyruszyliśmy w dalszą drogę. W godzinach popołudniowych zajechaliśmy do restauracji na posiłek. Wieczorem dotarliśmy do Przezmarka, gdzie czekali na nas stęsknieni rodzice...

Poprawiony: poniedziałek, 28 maja 2018 22:38